o. Jacek Szymczak OP

o. Jacek Szymczak OP

Z powołania uczeń św. Dominika w Zakonie Kaznodziejskim. Obecnie pracuje w Katolickiej Agencji Informacyjnej w Warszawie. Wcześniej zaangażowany w ewangelizację w klasztorze wrocławskim, gdzie szczególną opieką otaczał środowisko akademickie. Obserwuj o.Jacka na Twitterze

Z powołania uczeń św. Dominika w Zakonie Kaznodziejskim. Obecnie pracuje w Katolickiej Agencji Informacyjnej w Warszawie. Wcześniej zaangażowany w ewangelizację w klasztorze wrocławskim, gdzie szczególną opieką otaczał środowisko akademickie. Z pasji znany wielbiciel różnych wymiarów kolejnictwa oraz wierny czytelnik dorobku Josepha Ratzingera. Ceniony również za warsztat dziennikarski, znajomość współczesnych mediów społecznościowych oraz komunikacji doby wirtualnej.

Chcesz być na bieżąco?
https://twitter.com/jackowy

Internet a duchowość - dwa światy? 5

Internet zaszczepia w nas kulturę natychmiastowości. Pokusa niecierpliwości zaraża również naszą więź z Bogiem, przestrzeń modlitwy i sposób, w jaki przeżywamy wiarę.

14 stycznia 2015

Internet a duchowość - dwa światy?

Internet vs. książki  1:0? 4

Powszechny dostęp do internetu daje nam iluzję wiedzy. Obecnie mamy problem z odróżnieniem informacji od wiedzy.

7 stycznia 2015

Internet vs. książki 1:0?

Ekran w ekran czy twarzą w twarz? 3

Współczesna kultura internetowa tworzy wielką sieć połączeń. A jak w tej sieci odnajdują się nasze więzi z innymi ludźmi, z bliskimi, z przyjaciółmi?

17 grudnia 2014

Ekran w ekran czy twarzą w twarz?

Lektura obowiązkowa dla wszystkich mężczyzn, niezależnie od wieku. Dowcipna, praktyczna i naprawdę zmieniająca życie!Sztuka uwodzenia własnej żony to książka dla mężów, choć i kobiety przeczytają ją z wielkim zainteresowaniem. Autorka pisze o tym, czego pragną kobiety i potrafi jasno ukazać, czego tak naprawdę żony oczekują od mężów. Kto jest bowiem bardziej kompetentny, by powiedzieć mężczyznom, co myślą i czują kobiety, niż właśnie jedna z nich?Kobiety różnią się od mężczyzn nie tylko fizycznie i emocjonalnie, lecz także psychicznie – rozumują w inny sposób. To właśnie dlatego żony zachowują się tak, a nie inaczej i tak, a nie inaczej myślą. Nie kryjmy tego: istnieje różnica płci. Mąż, który usiłuje traktować żonę tak, jak kolegów z pracy, na pewno nie będzie szczęśliwy w małżeństwie. Ale może je wzbogacić, jeśli zdecyduje się postępować zgodnie ze wskazówkami zawartymi w tej książce.Ale nie tylko dobre rady znalazły się w tej książce. Autorka w subtelny, ale przekonujący sposób odsłania bardzo ważną prawdę o kobiecie – istocie, która oczekuje od mężczyzny wiele dlatego, że pragnie jeszcze więcej mu dawać. Czy wiesz, w jaki sposób najlepiej porozumieć się z żoną? Ta książka ci w tym pomoże.

22.90zł

Sztuka uwodzenia własnej żony

Hardisty Margaret

"W więzieniu siedzą tacy sami ludzie jak my, na wolności. Nie są od nas ani lepsi, ani gorsi. Spotkałem tam morderców i złodziei, ale spotkałem też ludzi prawych i… świętych” – ojciec Kazimierz Tyberski wie, co mówi, bo spędził wśród więźniów ponad dwadzieścia lat. Ta książka to opowieść o nieskończonej potędze Bożej miłości. Bóg nie odwraca się od mordercy, tak jak nie odwrócił się od Kaina, który zabił swojego brata Abla. Nie uśmiercił Kaina, ale dał mu na czoło znamię, aby go nikt nie zabił. Dlaczego? Aby dać mu szansę nawrócenia… Jeśli ktoś autentycznie żałuje za swój grzech i prosi Boga o wybaczenie – otrzymuje je. Karę śmierci, którą złoczyńca powinien ponieść – Bóg bierze na siebie. W ten sposób uwalnia człowieka, dając mu nowe, piękne życie. Jezus Chrystus bierze na siebie nasze zbrodnie, podłości i kary. Każdego z nas, każdego złoczyńcę – bo wszyscy jesteśmy złoczyńcami – zapewnia o swojej miłości. Syn marnotrawny wracający do Ojca otrzymuje wszystko z powrotem, a nawet więcej. Coś takiego wydarzyło się w życiu wielu więźniów, których spotkał na swojej drodze kapelan Kazimierz Tyberski. Był kapelanem w Zakładzie Karnym w Iławie na północy Polski, a potem we Wrocławiu. Pracował z najgroźniejszymi przestępcami. Zapytałem go, czy się nie boi, gdy ma do czynienia z ludźmi, którzy wyrządzili wiele zła. Kapelan odpowiedział, że jeśli Pan Bóg kogoś posyła do jakiejś misji, to do niej przygotowuje. Dla niego przygotowaniem było całe życie, barwne i nietypowe jak na księdza. Zanim wstąpił do Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, pracował jako murarz, był komandosem w Czerwonych Beretach, miał dziewczynę… W młodości był butnym  człowiekiem, który lubił wypić, zapalić i dać w mordę. Kiedy po kolejnej bijatyce wracał do domu, jego mama mówiła: „Synku, co z ciebie wyrośnie?! Ty w końcu wylądujesz w więzieniu!”. I tak się, w pewnym sensie, stało… Sylwester Szefer Ojciec Kazimierz Tyberski znalazł się za kratami razem z mordercami, gangsterami, oszustami, złodziejami i gwałcicielami. O skazanych mówi z prostotą i szczerością: „ludzie”, „panowie”,  „goście”, bo, jak sam powiedział: „Nie ma ludzi straconych – jest grzech i jest łaska Boża”. Uczy ich znajomości komputera, a potem zawiązują GOD (Grupę Oddziaływania Duszpasterskiego). Więźniowie zaczynają chodzić na Mszę, są ministrantami, modlą się na różańcu. Ojciec Kazimierz zabiera nawet niewielką grupę tych „swoich bandziorków” na piesze pielgrzymki na Jasną Górę. Zadziwiające rzeczy dzieją się za kratami! Zofia Kober-Feliksowa

27.90zł

Mój brat morderca

Sylwester Szefer
o. Kazimierz Tyberski OMI

Ostatnie rekolekcje Bóg całą swoją uwagę poświęcił ludziom, by ich przebudzić do miłości, jaką sam nam ofiarował. Obserwował i ingerował w nasz los od wieków. W końcu dokonał rzeczy nieprawdopodobnej: stał się jednym z nas, a gdy był w okolicznościach skrajnie dramatycznych - o krok od zdrady, która miała Go doprowadzić do ukrzyżowania - Jego najbliżsi przyjaciele po prostu spali. Śpiąc jesteśmy jak ślepi. Nie widzimy rzeczywistości, lecz miewamy sny zwodnicze. Przyglądał się im śpiącym i być może pytał samego siebie, znając zresztą odpowiedź: "Który z nich jest wolny? Wolny od stresów, długów, nerwów, lęku, namiętności, kłamstw, matactw, ducha rywalizacji popychającego do zazdrości? Wolny od porażki, od przyszłych rozczarowań, od upokorzeń i wyniosłości, od zdrady i bycia oszukanym?". Wiedział, że nikt, i dlatego nie odszedł od nich na zawsze, lecz tylko po to, by się za nich modlić, by w końcu wybrali życie, które jest Jego życiem.

22.90zł

Ostatnie rekolekcje

o. Augustyn Pelanowski OSPPE